6 XII 13 r. Tyle masz, ile dasz :-)
Wpisany przez Brygida Gucwa   

6 grudnia b.r. do kościoła w Lubomierzu zawitał św. Mikołaj; przybył nieoczekiwanie – nie o poranku (kiedy zazwyczaj w tym dniu z nadzieją na znalezienie prezentu zaglądamy pod poduszkę) ale… wieczorem, po Mszy św. roratniej, w której od początku Adwentu uczestniczą dzieci i ich rodzice oraz młodzież. W tym szczególnym dniu – po Eucharystii –  Proboszcz parafii ks. kan. Ryszard Trzósło wykonał telefon do niezwykłego biskupa – św. Mikołaja z pytaniem, czy istnieje jeszcze możliwość jego przybycia do świątyni w Lubomierzu; w swej dobroci św. Mikołaj oczywiście się postarał…a czas oczekiwania dzieci wykorzystały na nauczenie się piosenki na powitanie Gościa. Dzięki nieocenionym staraniom ks. kan. Ryszarda Trzósło oraz wsparciu miejscowego Urzędu Gminy i Miasta a także Parafialnego Zespołu Caritas, św. Mikołaj rozdał prezenty dzieciom z rodzin bez zabezpieczenia socjalnego…i nie tylko; również niektórzy rodzice zadbali o to, aby ich dzieci – w komercyjnym świecie pomieszanych znaczeń i wartości – zostały obdarowane w klimacie wyznawanej wiary – nie przez krasnala, któremu towarzyszą renifery i inne bajkowe postacie… Dobroci św. Mikołaja – przez ręce ks. Proboszcza rozdającego hojnie cukierki – doświadczyli też wszyscy obecni w kościele. Nad sprawnym przebiegiem imprezy – z wielkim zaangażowaniem – czuwały katechetki: p. Izabela Piątek i p. Wioletta Rotkiewicz.

Z kościoła św. Mikołaj wraz z obstawą przyszedł do młodzieży, która ze swoim opiekunem ks. Piotrem Olszówką zgromadziła się w salce na plebanii na swoim cotygodniowym spotkaniu formacyjnym. Tam rozdał on prezenty, które młodzi wzajemnie – na zasadzie losowania – dla siebie przygotowali, Spotkaniu ze św. Mikołajem towarzyszyła radosna atmosfera wynikająca nie tyle z otrzymanych, co raczej z przekazanych darów.  Zaczerpnięte z „Gościa Niedzielnego” hasło tegorocznego Adwentu (zainspirowane przez Papieża Franciszka) „uBoga droga – Tyle masz, ile dasz” i dzień św. Mikołaja uczą, że ten, kto swoje życie, swoje serce, swój czas daje innym, ma wszystko u Boga; tam zbiera największe i najważniejsze skarby – nie na ziemi, nie w skarbcu, w skarpecie, czy w swojej domowej skrytce, ale w niebie. Zapewne wszystko to, co zostało dane innym przez osoby zaangażowane w organizację wizyty św. Mikołaja w kościele w Lubomierzu – począwszy od Czcigodnych Duszpasterzy – zostało dobrze ulokowane w ludzkich (począwszy od tych najmniejszych) sercach i w skarbcu w niebie.

Tekst: Brygida Gucwa

Foto: Padre

 

…i jeszcze ku refleksji - dla tych, którzy chcą więcej :-)

Św. Mikołaj. Fakty i legendy.

Dzień świętego Mikołaja jest świętem dzieci. Jednak mimo wszystkich zafałszowań, jakich doznał święty Mikołaj w ciągu lat, byłoby właściwe, aby lepiej przyjrzeć się tajemnicy tej osoby.

Święty Mikołaj należy do najbardziej czczonych świętych; czczą go katolicy, ale jeszcze bardziej prawosławni. W Rosji- obok Najświętszej Maryi Panny – jest najbardziej czczonym świętym. Ludzie są nim tak bardzo zafascynowani, że stale przedstawiają go na ikonach.

W ikonie tej jest człowiek, który cały jest miłością i tylko miłością, promieniujący łagodnością i dobrocią. Święty Mikołaj wyobraża ojcostwo człowieka, który interweniuje, gdy ludzie są w potrzebie, który odczuwa współczucie i który dyskretnie pomaga. W wielu okolicach czczony jest jako ten, którego prosi się w osobistych kłopotach.

Ten żyjący na przełomie III i IV wieku – na terenie dzisiejszej Turcji – biskup miejscowości Myra, stał się symbolem chrześcijańskiego miłosierdzia. Po bogatych rodzicach otrzymał w spadku znaczny majątek, którym chętnie dzielił się z ubogimi. Zasłynął też z wielu cudów; m.in. uratował tonących żeglarzy. Po jego śmierci, gdy Myrę zajęli Arabowie, kupcom włoskim udało się zabrać jego relikwie i przewieźć do Bari w południowych Włoszech, gdzie do dziś spoczywają w tamtejszej katedrze.

Św. Mikołaj jest patronem Grecji, Rosji, Bari, Antwerpii, Berlina, Moskwy, Nowogrodu oraz bednarzy, cukierników, flisaków, kupców, sprzedawców perfum, marynarzy, młynarzy, piekarzy, piwowarów, rybaków, sędziów, notariuszy, więźniów, panien bez posagu a także pojednania Wschodu i Zachodu.

Gdy przyjrzymy się legendom związanym z jego osobą zauważymy, że wszystkie one mają głębokie znaczenie dla naszego życia. Gdy św. Mikołaj dowiedział się, że jego biedny sąsiad chce/musi sprzedać swe trzy córki, wrzucił przez okno trzy bryłki złota, żeby każda z córek miała wystarczający posag umożliwiający małżeństwo. Wczuł się w wielką troskę ojca, którego koniecznością stało się takie wykorzystanie swoich córek, by on sam mógł przeżyć. Święty Mikołaj interweniował, by córki mogły iść swoją drogą i nie były już przez ojca wykorzystywane do jego własnych celów. Negatywnemu obrazowi ojca, święty Mikołaj przeciwstawia wizerunek ojca, który uwalnia swoje dzieci, by umożliwić im podążanie za własnymi tęsknotami.

Pewna kobieta pospieszyła do kościoła, by sprawdzić pogłoskę, jakoby Mikołaj został wybrany biskupem. Gdy powróciła do domu, znalazła poparzone dziecko, które za blisko podeszło do paleniska. Przyniosła je do Mikołaja. Ten pobłogosławił dziecko i ono wyzdrowiało. Widzimy tutaj matkę, która zaniedbała swoje dziecko, ponieważ ważniejsza była dla niej ciekawość. Tak bardzo była zajęta sobą, że zapomniała o dziecku. Święty Mikołaj — ojciec, jawi się tu także jako matka, posiada również cechy macierzyńskie. Stworzył klimat, w którym dziecko mogło wyzdrowieć.

Mikołaj wstawił się też za trzema niesłusznie skazanymi mieszczanami. Wyrwał katowi miecz i zażądał od sędziego, by wyjaśnił przyczynę, z powodu której zostali skazani. Sędzia dygocząc padł na kolana, wyznał swoją winę i błagał jednocześnie, by nie informować o tej sprawie cesarza. Podobnie uczynił biskup Mikołaj z trzema osądzonymi, wysoko postawionymi ludźmi cesarza. Jest on przykładem człowieka sprawiedliwego. Nie może znieść widoku, gdy ludzie są niewinnie skazywani. Jest ojcem, który pozostaje bezstronny dla wszystkich swych dzieci, stara się dla każdego o sprawiedliwość, pozwalającą właściwie żyć.

Gdy w świetle tych legend spojrzysz na samego siebie, możesz się zapytać, czy czasem również Ty nie wykorzystujesz dla siebie swoich przyjaciół, czy nie zaniedbujesz swoich obowiązków? Czy jest w Tobie czysty, nieskazitelny i sprawiedliwy człowiek, dostrzegający potrzeby i kłopoty innych ludzi?

Zwyczaj, by w dzień świętego Mikołaja obdarowywać innych słodyczami ma wielkie znaczenie. Nie patrz tylko na siebie, lecz także na tych, którzy cierpią w swym gorzkim życiu. Być może święty Mikołaj pobudzi w Tobie fantazję, dzięki której odkryjesz, jak możesz osłodzić ich życie.

Na podst. Anselm Grün „Boże Narodzenie — świętować Nowy Początek” - opr. Brygida Gucwa

 

Tu jesteś

Start AKTUALNOŚCI 2013 r. 6 XII 13 r. Tyle masz, ile dasz :-)
Design by Next Level Design Lizenztyp CC - Template is powered by ENERGIEWERK