10 V 14 r. Biesiada majowa
Wpisany przez Brygida Gucwa   

W sobotni wieczór 10 maja ks. Piotr Olszówka zorganizował dla młodzieży z przyparafialnej grupy „PO – Ziomki” i Przyjaciół „Biesiadę majową”. Dzięki uprzejmości p. Mirosława Laskowskiego odbyła się ona w lubomierskim Klubie „Postulat”.

Organizując kolejną w ciągu roku zabawę dla młodzieży skupionej przy parafii, Opiekun grupy chciał wyrazić wdzięczność „PO – Ziomkom” za Ich zaangażowanie w to, co wspólnie udało się zorganizować a szczególnie za pracę, jaką włożyli w przygotowanie „Misterium o Męce Pańskiej” oraz w montaż słowno – muzyczny „Nie lękajcie się” o Janie Pawle II. Patrząc na efekty Ich trudu należy z wielkim podziwem, uznaniem i szacunkiem stwierdzić, że Młodzi stanęli „na wysokości zadania”, maksymalnie dając z siebie swoje talenty, siły i czas. Mając na uwadze, że między jednym, a drugim wydarzeniem było mało czasu, a także dodatkowo był to okres testów gimnazjalnych... wdzięczność jest większa niż można to wyrazić słowami.

Biesiada była także pewnym podsumowaniem tego, co w ciągu minionego roku szkolnego udało się ks. Piotrowi wraz z młodzieżą osiągnąć i wspólnie przeżyć. To „podsumowanie” nie zamyka i nie wyklucza kolejnych inicjatyw; do wakacji wprawdzie zostało już niewiele czasu, ale ks. Piotr ma w planach organizację dla młodzieży jeszcze kilka imprez integracyjnych – raczej o charakterze relaksacyjno – rozrywkowym... choć nie tylko. Realizacja tego, co „było” i co „być może”, możliwa jest przede wszystkim dzięki otwartości i przychylności Proboszcza parafii ks. kan. Ryszarda Trzósło, który życzliwym okiem patrzy na poczynania swego ks. Wikariusza i młodzieży, błogosławi i bardzo aktywnie w tym uczestniczy. Spodobało się Panu Bogu i ks. Proboszczowi ten cenny Skarb, jakim jest lubomierska młodzież, powierzyć ks. Piotrowi Olszówce, który z pomocą innych Osób odkrywa, wydobywa i szlifuje charaktery młodych ludzi, aby ukazać Ich niezwykłość i piękno... choć Najważniejsze i tak „jest niewidoczne dla oczu”.

Jak na biesiadę przystało – nie obyło się bez przekąsek i napojów, które przygotowała młodzież. Natomiast dobrą muzykę zachęcającą do tańca zapewnił didżej „Dave van Deep” - Dawid Liszka, którego zaangażował sponsor p. Mirosław Laskowski – dyrektor Klubu „Postulat”. Natomiast nad bezpieczeństwem podczas zabawy ponad 50 – osobowej grupy pomagali czuwać Rodzice: Panie Grażyna Achramowicz, Olga Błażejowska, oraz Państwo Sylwia i Jakub Ogonek, a także Agata i Przemysław Nuckowscy, którym ks. Piotr bardzo serdecznie dziękuje.

Tekst: Brygida Gucwa
Foto: Padre

O biesiadzie słów kilka...

*Słownik języka polskiego podaje, że słowo „biesiada” oznacza  „rozmowę” oraz „rozrywkę” i „używanie życia” a także „wystawne przyjęcie, bankiet, ucztę, któremu często towarzyszą śpiewy i tańce”. Natomiast „Encyklopedia staropolska” mówi, że „Biesiada to posiedzenie wesołe przy napitku i potrawach, uczta, cześć, bankiet, gody, zabawa”. Biesiada w znaczeniu przenośnym znaczyła „pożytek z pracy własnej”, jak również „chwilę wesołości i śmiechu”.


* W Rzeczpospolitej XVII i XVIII w. spokojny z zasady tryb życia sprawił, że starano się umilać i urozmaicać sobie czas przy każdej niemal sposobności. Szczególną rolę odgrywała tutaj sławna, polska gościnność oraz związane z nią biesiady.

* Wizyta u sąsiadów była formą rozrywki, goście przerywali codzienną monotonię, przynosili wieści z kraju i ze świata, nowe tematy do rozmów, czyli rzeczy jak najbardziej pożądane.

* Zaproszonych lub ważnych gości witano uroczyście, oczekując ich na progu w odświętnym stroju, wprowadzając do domu, wygłaszając mowy.

* Przy stole rozwiązywały się języki, prowadzono ożywione dyskusje, weselono się, bawiono. Tu można było dowiedzieć się czegoś nowego, posłuchać o życiu politycznym, wojnach, ciekawych przygodach współbiesiadników, załatwiano rozmaite sprawy, zarówno osobiste jak i publiczne.

*Stoły biesiadne ustawiano najczęściej w podkowę. Według tradycji musiał taki stół być okryty obrusem. Jeśli gospodarz pominął ten element, goście czuli się urażeni co czasem kończyło się odmową siadania do uczty. Wystawność nakrycia świadczyła o zamożności domu i chęci uczczenia gości przez gospodarza.

*Szczególną kwestią było odpowiednie usadowienie gości uzależnione od ich dostojności. Pan domu zajmował pierwsze miejsce, natomiast następne najdostojniejsi goście.

*Starym zwyczajem, na którego zanikanie skarżyli się księża, była modlitwa przed zajęciem miejsca i rozpoczęciem biesiady, zastąpiona szybkim przeżegnaniem się lub czasem zupełnie zaniechana.

*Obowiązkiem gospodarza było zapraszanie i namawianie gości do częstowania się jedzeniem i napojem, często przybierające formę natarczywą. Jeśli owej zachęty nie było lub nie była ona wystarczająco gorliwa, zwyczaj nakazywał jeść niewiele i raczej niechętnie- przez co zdarzały się narzekania na biesiady, gdzie mimo suto zastawionego stołu, goście wstawali nienasyceni ponieważ -jak mówili- „prynuki nie było”.

*Ilość i jakość potraw zależała od majętności gospodarza. Starano się jednak by było ich jak najwięcej. Podczas świetniejszych uczt oraz w domach magnackich dbano by potrawy te nie tylko były smaczne ale również zachwycały gości swoim wyglądem.

*Po toastach następowały tańce. Najsłynniejszym i najpopularniejszym tańcem szlacheckim był polonez, inaczej nazywany „polskim”, tańczony powoli i dostojnie. Po nim następowały tańce bardziej skoczne i hałaśliwe.

*W czasie uczty, na której wszyscy puszczali wodze swej fantazji bawiąc się, pijąc i jedząc bez żadnych prawie ograniczeń, kobiety były zobowiązane do demonstrowania swej skromności i wstrzemięźliwości. Zazwyczaj płeć piękna miała przygotowany osobny stół przy którym jadła i piła, jeśli natomiast takiego stołu nie było, kobiety siadały rzędem obok siebie po jednej stronie wspólnego stołu.

*Wymyślano też zabawy, które nagradzane były w różny sposób- poczynając od owacji i gratulacji, przez drobne upominki, aż po spore bogactwa i zaszczyty-jak to było na dworze Augusta II, gdzie nagradzano zwycięzców starostwami, pensjami czy orderami Białego Orła.

*Biesiady trwały bardzo długo, od godzin popołudniowych do późnych godzin nocnych lub dopóki goście mieli jeszcze siłę i ochotę.

Opr. Brygida Gucwa


 

Tu jesteś

Start AKTUALNOŚCI 2014 r. 10 V 14 r. Biesiada majowa
Design by Next Level Design Lizenztyp CC - Template is powered by ENERGIEWERK