31 XII 14 r. Tradycja stara jak świat...
Wpisany przez Brygida Gucwa   

Nadejście Nowego Roku świętowano już w czasach starożytnych, jednak w związku z różnicą w kalendarzach nie ustalono jednej daty; dopiero Juliusz Cezar w 46 r. p.n.e. ustalił datę rozpoczęcia kolejnego roku na 1 stycznia.

W tradycji chrześcijańskiej święto związane jest z datą śmierci papieża Sylwestra I, który zmarł 31 grudnia 335 roku. Pierwszy raz noc sylwestrowa była obchodzona w 999 roku. Ludzie obawiali się końca świata związanego z wejściem w nowe millenium. Kiedy wybiła północ i nie doczekano zapowiadanej apokalipsy, zaczęto świętować. Ludzie wyszli na ulice, śpiewali, tańczyli. 1 stycznia 1000 roku papież Sylwester II dał wiernym błogosławieństwo „urbi et orbi” („miastu i światu”), co stało się tradycją i funkcjonuje do dzisiaj. W Polsce noc sylwestrowa rzadko była obchodzona, dopiero w połowie XIX wieku w bogatych domach mieszczańskich organizowano przyjęcia, które polegały na wspomnieniach i wróżbach.

W Lubomierzu organizowanie zabaw sylwestrowych/karnawałowych dla młodszych i starszych parafian też jest już tradycją. „Jak zwykle” tak i w tym roku początkiem świętowania we wspomnienie św. Sylwestra była wieczorna Msza św., połączona z nabożeństwem dziękczynno – przebłagalnym za miniony rok kalendarzowy, które sprawował Proboszcz ks. kan. Erwin Jaworski.

Następnie – dzięki życzliwej współpracy z p. Mirosławem Laskowskim – dyrektorem lubomierskiego Ośrodka Kultury i Sportu – w Klubie „Postulat” odbyła się zabawa / impreza zamknięta dla ściśle określonego grona, w której wzięła udział młodzież z parafialnej grupy „PO – Ziomki” i ich Przyjaciele – z ks. Erwinem na czele. W celu zapewnienia bezpiecznej zabawy (bez ew. możliwych przykrych incydentów) Organizator imprezy – ks. Piotr Olszówka zgłosił ją do Straży Miejskiej. Ponadto w opiekę nad młodzieżą bawiącą się w klubie – oprócz ks. Erwina i ks. Piotra – zaangażowali się również rodzice: Państwo Agata i Przemysław Nuckowscy, Sylwia i Jakub Ogonek oraz Pani Grażyna Achramowicz. Wszyscy bawili się wyśmienicie i bezpiecznie; dobrej zabawie sprzyjała miła, życzliwa i radosna atmosfera oraz zgodna z gustami uczestników imprezy muzyka, którą zapewnili „DJ” Maciej Maćków i Michał Hajdul. O północy był czas na wzajemne składanie życzeń; zwyczaj ten wywodzi się z tradycji ludowej – na wsi pieczono bułeczki („szczodraki”), które dawano w prezencie dzieciom, krewnym i znajomym jako życzenie zdrowia i pomyślności.

Zgodnie z dawną tradycją, gdy w całej Polsce spiżarnie musiały być dobrze zaopatrzone, posiłki sycące, by zapewnić obfitość na kolejny rok, uczestnicy tej zabawy sylwestrowej również zadbali o to, by podczas imprezy było także coś dla ciała; nie zabrakło więc różnego rodzaju przekąsek i napojów. Wprawdzie tradycja mówi, że podczas toastu noworocznego można wróżyć z bąbelków szampana (jeśli są duże, szybko się przemieszczają, czeka nas rok przemian, jeśli są małe, delikatne równo poruszają się do góry, możemy liczyć na spokój i zdrowie), to na tej zabawie – z oczywistych względów – tradycję tę pominięto; i być może łańcuszki krzyżujących się bąbelków szampana oznaczają, że należy dbać o zdrowie i nie wydawać za dużo pieniędzy... ale w zasadzie to i bez wróżby wiemy.

W dobrych nastrojach, z różnymi marzeniami i dobrymi postanowieniami uczestnicy zabawy weszli w Nowy Rok – Anno Domini 2015. W Polsce określenie „Nowy Rok” weszło pod koniec XVIII wieku; wcześniej mówiono „Nowe Latko” - termin ten pozostał w języku niektórych polskich gwar. Dzień ten kończy oktawę Bożego Narodzenia... i jest dniem poświęconym Świętej Bożej Rodzicielce, której zawierzamy wszystkie nasze plany i nadzieje.

 

Tekst: Brygida Gucwa
Foto: x. Erwin i Padre

Czy wiesz, że...

- Starożytni Rzymianie (przed 46 r. p.n.e.) obchodzili święto Nowego Roku 1 marca. Obrzędy nocy sylwestrowej związane były z rytmem natury, a obchody trwały zwykle dłużej niż jedną noc.

- Celtycki Sylwester nazywany był samhain, a Nowy Rok świętowano na koniec lata. Obchody trwały dziewięć dni. Podczas samhain nikt nie mógł być samotny – wierzono, że jeśli ktoś nie miał tego dnia towarzystwa, jego dusza zostanie potępiona. W wigilię Nowego Roku obchodzono święto zmarłych. Wierzono, że tego dnia dusze zmarłych przebywają razem z żyjącymi.

- Babilończycy rok rozpoczynali wiosną w porze deszczowej, kiedy to natura budziła się do życia, również odradzali się ludzie. Obchody trwały aż 10 dni. Król Babilonii przechodził rytuał upokorzenia; kapłan bił władcę w twarz, co miało odkupić jego winy, na trzy dni odbierano mu władzę, po tym czasie zostawał rozgrzeszany i organizowano huczne przyjęcie dla podwładnych.

- W starożytnym Egipcie wejście w kolejny rok świętowano pod koniec września, kiedy wylewał Nil. Ludzie śpiewali, grali na trąbkach, tamburynach, bębnach, w pochodzie zbliżali się przed oblicze Faraona. Obchody trwały aż miesiąc.

- Datę rozpoczęcia kolejnego roku na 1 stycznia ustalił Juliusz Cezar w 46 r. p.n.e.

- Łacińska nazwa stycznia „Januaris” pochodzi od imienia rzymskiego boga Janusa, przedstawianego jako postać o dwóch głowach – jedną skierowaną w tył, spoglądającą w przeszłość, drugą w przyszłość.

Więcej zdjęć...

 

Tu jesteś

Start AKTUALNOŚCI 2014 r. 31 XII 14 r. Tradycja stara jak świat...
Design by Next Level Design Lizenztyp CC - Template is powered by ENERGIEWERK